poniedziałek, 28 listopada 2011

Tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość - Małpa . ♥


                           
                           Wtorek-29.11.2O11.


17.OO - Dziś miałam nie zbyt fajny dzień, przyznając się wam tu szczerze. W tym momencie zapodam kilka opisów dla was, i możliwe,że jakąś piosenkę jeżeli znajdę. :)

" Na brzuchu , na boku , na plecach. Sprawdzam jak najwygodniej się tęskni. " 

 "I nienawidzę Cię za moment, w którym sprawiłeś, że w oczach stanęły mi łzy. "


" Przy Tobie wszystko wydaje się możliwe, życie jest nieskomplikowane, a marzenia w zasięgu ręki. "


"To właśnie, on jest autorem każdego mojego uśmiechu."

"Pozdrawiam Cię z jego ramion . Dziwko . *.* "



~.                                       Historia
Miała na imie Sasza, miała 5 lat ale przeżyła swoim życiu już dużo. Za każdym razem gdy się budziła, czuła zapach piwa, potu. Nie wiedziała co to rodzicielska miłość. Ojciec z matką chlali za każdym razem, gdy tylko mieli pieniądze. Bili ją wtedy bez litości, miała mnóstwo bolesnych sińców, a gdy płakała, to dostawała kolejna dawkę bicia.  Pewnego dnia nie wytrzymała uciekła błąkała się po parkach i lasach w końcu trafiła na peron, gdzie zasnęła i poczuła przenikający ból serca. Wstała i podeszła do pierwszej lepszej kobiety, zaczęła płakać. Gdy kobieta zobaczyła ją w takim stanie wzięła ją na ręce, ale  Sasza zemdlała. Kobieta zaczęła biec do samochodu i pojechała na pogotowie, tam powiedzieli jej, że dziewczynka ma połamane żebra, szmery na sercu i wstrząs mózgu. Na pogotowie przyjechała jej matka, ale była inna - zapłakana trzeźwa i czysta. Zaczęła dziękować kobiecie za uratowanie jej córki, podeszła do Saszy i zaczęła mówić
-Córeczko obiecuje Ci już nigdy nie będę taka jak wtedy. Zabiłam Go.. !
- mamo czy jeszcze mnie jeszcze kochasz ?
- oczywiście skarbie, przepraszam... Gdy to powiedziała, zaczęła płakać a dziewczynka złapała ją chudą ale ciepłą rączką i powiedziała
- Mamusiu zawsze będę Cię kochac, po czym uśmiechnęła się lekko i zamkneła oczy. Matka wybiegła na korytarz krzycząc że jej dziecko odchodzi lekarze wzieli ją na sale operacyjną okazało sie, że dziewczynka miała wylew wewnętrzny i nie dało się jej uratować . Matka zaczęła krzyczeć, walić głową w ściane, krzyczeć że to przez nia i przez tego skurwiela.  Wracając tego wieczora ze szpitala cała zapłakana nie zauważyła ciężarówki i wpadłą pod nią. Kilka dni po tym odbył się pogrzeb matki i córki,na ich grobach wyryto wyraz ,, love forever" .

(   http://www.youtube.com/watch?v=8v_4O44sfjM&ob=av3e ) . <333

Mnie się podoba. Muszę się zwijać. Do zobaczenia Hej . :)                     
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz